1:6, 1:6 z Igą Świątek, powtórki nie było. Teraz deklasacja, 53 minuty
Sorana Cirstea ma na swoim koncie kilka bolesnych porażek, po raz ostatni mniej niż trzy gemy ugrała w starciu z Igą Świątek w turnieju w Madrycie rozgrywanym w 2024 roku. Później tak bolesne potknięcia Rumunce już się nie zdarzały, teraz sama z kolei w Klużu-Napoce pokazała, że też potrafi deklasować rywalki. Jej mecz zakończył się po 53 minutach i był pokazem mocy turniejowej "3".