Amanda Anisimova w finale ubiegłorocznego Wimbledonu została wręcz zdemolowana przez Igę Świątek, która pokonała ją bez straty gema. Amerykanka szybko podniosła się po tej druzgocącej porażce, zrewanżowała się Polce w US Open, nie dopuściła też już do powtórki tak bolesnego wyniku. Biorąc pod uwagę ugrane gemy, najgorszy mecz przytrafił jej się po drodze w Rijadzie. Teraz niewiele lepiej poszło jej w czwartej rundzie w Indian Wells, kwestia awansu rozstrzygnęła się w zaledwie 73 minuty.